Olek Różanek
_0.jpg)
W Szczecinie mieszkam od urodzenia. To właśnie tutaj tworzę teksty i muzykę, występuję w grupach Chorzy i Feng Szuja.Bywam też ambasadorem Szczecina na zewnątrz, na przykład w Łodzi, gdzie występuję w spektaklach teatralnych. A moje hobby? Moje hobby to Szczecin.
Jednym z moich ulubionych i zarazem magicznych miejsc w Szczecinie jest skrzyżowanie ulic Storrady i Kapitańskiej, z niespotykanie wysoką, iście budapesztańską kamienicą i schodkami w stronę Teatru Polskiego. Równie piękny jest waterfront, jaki tworzy ciąg kamienic przy ulicy Słowackiego przy Rusałce, widziany spod Pomnika Czynu Polaków. Mamy wyjątkowo wielkomiejski pejzaż, czego dowodem są liczne i przemyślane fuzje architektury z zielenią.
Strategia Floating Garden ma to do siebie, że jest wieloletnia, to jej ogromna zaleta. Kiedy w oparciu o nią powstają kolejne fontanny w miejscach basenów przeciwpożarowych, mam ogromną satysfakcję, bo dostrzegam pewną konsekwencję w tym dość złożonym działaniu. To naturalne, że jeśli przyjęta już siedem lat temu strategia przetrwa próbę czasu, zmian nas lepsze będzie coraz więcej.
W Polsce i za granicą Szczecin postrzegany jest jako miasto leżące gdzieś na uboczu. Do tego ni polskie, ni niemieckie, w czym tkwi przecież ogromny potencjał. Wykorzystanie go zmieni radykalnie obraz jaki prezentujemy na zewnątrz. To miasto ma ogromny potencjał. Policentryzm: dziesiątki serc miasta. Wymienię tylko kilka: Wały Chrobrego, Plac Orła Białego, Deptak Bogusława, Podzamcze i Zamek, Aleja Fontann, Jasne Błonia. Żadne polskie miasto nie ma takiego układu urbanistycznego, apeluję więc do innych polskich miast: pozazdrościć!
